Europa

Koniec Londongradu? Wielka Brytania uchwala rejestr własności nieruchomości

Wielka Brytania uchwaliła rejestr własności nieruchomości obcokrajowców, który ma wkrótce wejść w życie. To duży cios w oligarchów i ich rodzin rezydujących m.in. w Londynie. Od teraz władze będą dokładnie sprawdzać, kto jest rzeczywistym właścicielem domów lub mieszkań. 

Rejestr własności nieruchomości posiadanych przez obcokrajowców

Wielka Brytania zaostrza przepisy związane z tamtejszym rynkiem nieruchomości. Uchwalono rejestr własności nieruchomości posiadanych przez obcokrajowców. Posuniecie to, jest elementem szerszej ustawy o przestępstwach gospodarczych, która ma zatrzymać napływ nielegalnej gotówki do stolicy Zjednoczonego Królestwa.

Zobacz także: Wielka Brytania wypłaci miesięcznie 456 USD miesięcznie za udostępnienie lokum uchodźcom

Londyn jest nazywany często prześmiewczo „placem zabaw dla rosyjskiej oligarchii”. Stwierdzenie to dotyczy minionych dekad, gdy za pieniądze Rosji kupowano posiadłości w centrum stolicy oraz zakładano organizacje. Od teraz władze będą wymagać od zagranicznych firm posiadających nieruchomości w kraju, aby zidentyfikowały ich prawdziwych właścicieli w oficjalnym rejestrze.

„Rejestr podmiotów zagranicznych”

Rejestr wejdzie w życie jeszcze w tym tygodniu. Jego głównym celem jest ujawnianie tajnych firm-przykrywek. Ma wspierać to rząd Wielkiej Brytanii w wykorzenieniu rosyjskich oligarchów wykorzystujących majątek brytyjski do ukrywania brudnych pieniędzy.

Martin Callanan, młodszy minister biznesu, powiedział:

Aby upewnić się, że jesteśmy wolni od skorumpowanych elit z podejrzanym bogactwem, musimy wiedzieć, kto do czego należy. Podnosimy kurtynę i rozprawiamy się z tymi przestępcami, którzy próbują ukryć swoje nielegalnie zdobyte bogactwo.

Jednak nowe przepisy są ciosem nie tylko w nowe firmy, które będą zakładane w Wielkiej Brytanii przez Rosjan, ale również spółki, które są już właścicielami gruntów. Według nowych przepisów będą one objęte zakresem rejestru i będą miały sześć miesięcy na spełnienie wymogów poprzez zidentyfikowanie ich rzeczywistego właściciela w Companies House. Tym samym rejestr będzie śledził nieruchomości zakupione od  stycznia 1999 roku w Anglii i Walii, a od grudnia 2014 roku w Szkocji. Podmioty, które nie dostosują się do zaleceń, będą obciążone karą grzywny w wysokości do 2500 funtów brytyjskich dziennie lub pięciu lat więzienia.

Ustawa została wstępnie wprowadzona w marcu, gdy Brytyjczycy oczekiwali bardziej stanowczych działań wobec Rosji, która zaatakowała Ukrainę (Więcej: Halo, UE, USA, Zachód! Czas zniszczyć gospodarkę Rosji, majątek oligarchów i Putina [FELIETON]). Określanie stolicy Wielkiej Brytanii jako „Londongrad” funkcjonuje w brytyjskich mediach od lat i odnosi się do dotychczas nieograniczanych działań oligarchów.

Zobacz także: W Wielkiej Brytanii szykują się największe strajki kolejowe od 30 lat

W Londynie znajdują się setki domów w prestiżowych dzielnicach kupione przez Rosjan często za gotówkę. Właścicielem części z nich są fasadowe spółki ukryte za granicą. Przez wieloletnie praktyki rosyjskiej oligarchii obecnie organy administracyjne nie są w stanie wskazać, kto jest prawdziwym właścicielem nieruchomości. Kilka tygodni temu wprowadzono nowy zapis, który umożliwia konfiskowanie majątku niewyjaśnionego pochodzenia. Tym samym, jeśli istnieje podejrzenie, że nieruchomość lub grunt zostały kupione za pieniądze pochodzące z nielegalnej działalności, a właściciel nie jest w stanie lub odmawia jednoznacznego wskazania źródła pochodzenia pieniędzy, wówczas można rozpocząć się prace legislacyjne zmierzające do konfiskaty. Wcześniej było to niemożliwe.

Przepisy skierowane przeciwko oligarchii w Wielkiej Brytanii zaczęły być szerszej wprowadzane dopiero po ataku Rosji na Ukrainę. Jeszcze przed inwazją rząd rozważał rezygnację z pomysłu zaostrzenia przepisów gospodarczych wymierzonych w podmioty zagraniczne. Wydarzenia z lutego tego roku sprawiły, że temat powrócił, a brytyjscy politycy znacząco przyspieszyli prace legislacyjne.

Po nałożeniu sankcji gospodarczych przez cały Zachód Rosjanie mają coraz większe problemy z przeprowadzaniem transferów pieniężnych. Dotychczas najważniejszym rajem podatkowym pozostawał Cypr. Jednak wiosną podjęto decyzję o pozbawieniu wielu rosyjskich biznesmenów obywatelstwa, w wyniku tego Ci przestali móc korzystać z hojnych ulg podatkowych oferowanych przez wyspę, a ich finanse zaczęły być prześwietlane (Więcej: Najbogatsi Rosjanie są w potrzasku. Kończą się im raje podatkowe). Po inwazji na Ukrainę część z nich zaczęła transferować pieniądze na brytyjskie Wyspy Dziewicze. Tamtejsze władze również przygotowały obostrzenia dla Rosjan unikających transparentności finansowej.

Wielka Brytania uchwaliła nowe przepisy, które uderzą w rosyjskich oligarchów

Polecane artykuły

Back to top button