Europa

Fala strajków uderza w Wielką Brytanię. „Ludzie są wściekli”

Po trzech dekadach względnego spokoju Wielka Brytania znowu jest ośrodkiem strajków pracowniczych. Rośnie również niezadowolenie w społeczeństwie związane ze wzrostem cen energii. Powstają oddolne inicjatywy, takie jak Don’t Pay UK czy Enough is Enough. Odradzają się związki zawodowe, pomimo że poziom uzwiązkowienia w ostatnich latach spadał. Strajki w Wielkiej Brytanii dotyczą jednak nie tylko konkretnych grup zawodowych.  

Strajki w Wielkiej Brytanii – rosnące niezadowolenie społeczeństwa

Wielka Brytania od tygodni zmaga się z falą strajków, które obejmują m.in. sektor transportu, radę miejską, szeroką gamę firm prywatnych czy nawet izbę kryminalną. Ludzie buntują się, gdy wartość przeciętnych wynagrodzeń spada od 12 lat, a ceny energii są rekordowe (Więcej: Ceny energii w Wielkiej Brytanii osiągną niespotykane wartości oraz Strajk w Royal Mail. Udział bierze ponad 100 tys. brytyjskich pocztowców).

Zobacz także: Koniec Londongradu? Wielka Brytania uchwala rejestr własności nieruchomości

Duży wpływ na niezadowolenie ma kwestia związana z pandemią. Po trudnym okresie przedłużających się lockdownów ludzie zmagają się z podwyższoną inflacją. Realne płace spadają, a atak Rosji na Ukrainę wywindował ceny wielu artykułów. Na obecnej sytuacji zyskuje wiele korporacji, szczególnie Big Oil, jednak nie przekłada się to na wzrost wynagrodzeń pracowników (Więcej: Kto najwięcej zarabia na ropie? Zestawienie zysku firm Big Oil). Ten gniew „pochodzący z dołu” wynika również z rekordowych wypłat akcjonariuszy. Na pandemii zyskały również porty, co po raz kolejny nie wpłynęło to na zarobki szeregowych pracowników.

Zobacz także: Burmistrz Sadiq Khan chce, by kierowcy płacili za przejazd po Londynie

Niezadowolenie z jakości życia po pandemii

Oprócz strajków w konkretnych branżach pojawiają się również zbiorcze protesty obrazujące ogólne niezadowolenie z działań rządu. Osoby zaangażowane w wydarzenia zarzucają najczęściej brak działań zmierzających do obniżenia kosztów życia. Kampania Enough is Enough wzywa do anulowania jesiennych podwyżek cen energii. To dopiero początek, gdyż zimą Brytyjczycy mają płacić rekordowe rachunki. Kolejne podwyżki zaplanowano na styczeń. Według oficjalnych danych liczba osób zgłaszających się do Biura Porad Obywatelskich wzrosła ponad trzykrotnie w ciągu roku.

Enough is enough wzywa także do podwyżek w sektorze publicznym, tak aby płace nadążały za inflacją. Celem jest ustanowienie minimalnej stawki godzinowej na poziomie 15 GPB. Obecna stawka płacy minimalnej dla osób dorosłych w wieku 23 lat i starszych wynosi 9,50 GBP. Coraz więcej osób dołącza także do inicjatywy Don’t Pay UK. Polega ona na masowym anulowaniu poleceń zapłaty za gaz i energię elektryczną w proteście przeciwko rządowi. Osoby stojące na czele Don’t Pay UK twierdzą, że szersze działania zostaną podjęte, gdy do akcji zgłosi się milion osób. Inicjatorzy liczą na powtórzenie sytuacji, które przed laty pomogły obalić rząd Margaret Thatcher, gdy 17 milionów ludzi odmówiło zapłaty. Ruch Don’t Pay UK został założony przez grupę anonimowych przyjaciół, którzy jako pierwsi rozpowszechniali ulotki podczas demonstracji związków zawodowych w czerwcu. Pomimo kontrowersyjnej nazwy od tamtej pory dołączyło do niego kilkaset tysięcy Brytyjczyków. Nowe pokolenie liderów związków zawodowych wykorzystuje nowoczesne media, docierając do szerszego grona odbiorców. W 1995 roku prawie co trzeci pracownik był zrzeszony w jakimś związku zawodowym, a w 2021 roku już trochę mniej niż co czwarty. Pomimo że wciąż stosunkowo mały odsetek pracowników dołącza do związków, ich aktywność w ostatnich latach rosła.

Jednak porównywanie obecnej sytuacji z latami 70. XX wieku jest nad wyraz przesadzone. Przede wszystkim mowa o zupełnie innych warunkach geopolitycznych. Przez ostatnie lata gospodarka zmagała się z problemami, które pięć dekad temu wydawały się nierealne. Związkowcy i pracownicy kierują się również innymi motywami, starając się w istocie osiągnąć to samo – poprawę warunków pracy oraz wzrost wynagrodzeń.

Aktualnie pracownicy są dużo bardziej świadomi warunków politycznych czy kondycji przedsiębiorstwa, w którym pracują. Powszechny dostęp do Internetu pozwala na uzyskanie informacji w ciągu kilku minut. W odpowiedzi na falę strajków, która dotyka Wielką Brytanię ustanowiono prawo wymierzone w związki. Jak zaznaczył Sekretarz ds. biznesu Kwasi Kwarteng:

Od dziś firmy narażone na zakłócenia spowodowane akcją strajkową będą mogły skorzystać z wykwalifikowanych, tymczasowych pracowników, aby świadczyć usługi, które pozwalają uczciwym, ciężko pracującym ludziom, normalnie funkcjonować. To dobra wiadomość dla naszego społeczeństwa i dla naszej gospodarki.

Drzewa w Londynie przynoszą wielomiliardowe oszczędności

Polecane artykuły

Back to top button