Europa

Chatterjee: Europa stoi w obliczu „przerażającej sytuacji”. Przed kryzysem ostrzegają nas Amerykanie

Potencjalny kryzys w Europie wydaje się coraz bardziej prawdopodobny. O trudnej sytuacji energetycznej dyskutuje się również w Stanach Zjednoczonych, zwracając uwagę na brak dywersyfikacji źródeł energii czy ograniczone możliwości podczas zbliżającej się zimy. 

Kryzys w Europie coraz bardziej realny?

Były amerykański regulator energetyczny Neil Chatterjee mówi o pozorowanym uszkodzeniu rurociągów Nord Stream, które miało po raz kolejny obnażyć słabość energetyczną Europy względem Rosji. Skala uzależnienia się od surowców energetycznych z Federacji Rosyjskiej jest niepodważalna (Więcej: Niemcy są bardziej od Polski uzależnione od rosyjskiego gazu. Jednak liderem jest kto inny). Aktualnie najbardziej narażone na kryzys wydają się Niemcy, dominująca gospodarka UE (Więcej: Terapia szokowa w Niemczech? Chcą ciąć wydatki, obniżać dług i podnosić stopy oraz U progu recesji. Inflacja w Niemczech najwyższa od 70 lat!). Chatterjee dodaje, że Europa obecnie jest „ryzykownym miejscem” i podkreśla długoterminowość potencjalnego kryzysu:

To przerażająca sytuacja. W zasadzie mają nadzieję i modlą się o łagodną zimę. To ryzykowne miejsce. Te przecieki zabijają jakąkolwiek nadzieję, że ten rurociąg pomoże im przetrwać tę zimę. To nie jest droga ucieczki dla naszych europejskich sojuszników. To będzie problem na kilka zim przed nami.

Amerykańscy urzędnicy utrzymują, że niewyjaśnione eksplozje i przecieki w Nord Stream 1 i Nord Stream 2 to z pewnością pozorowany sabotaż i zagranie polityczne mające wywołać określony skutek. Pomimo że żaden z rurociągów nie był obecnie eksploatowany, wydarzenie rodzi kolejne pytania dotyczące zbliżającego się europejskiego kryzysu energetycznego.

Zobacz także: Kryzys gospodarczy w strefie euro nieunikniony! PMI dryfuje w dół, a euro jest najsłabsze od lat

Ceny energii osiągają miażdżący poziom

Ceny za energię osiągnęły miażdżący poziom, co zaczyna budzić pytania o możliwą recesję. Z największymi wzrostami zmagają się Holendrzy (180%), Włosi (144%) i Brytyjczycy (132%) (Więcej: Liberalna premierka Wielkiej Brytanii ogłosiła, że zamrozi ceny energii).

Jak wskazuje CNN, w wyniku wyłączenia w ostatnich latach elektrowni węglowych i jądrowych, kryzys stanie się głęboki i nie skończy się wyłącznie na jednej zimie. Zapewnienie odpowiedniej infrastruktury wymaga czasu, co może trwać latami.

Doświadczony regulator Neil Chatterjee odmówił podzielenia się podejrzeniami, kto może stać za wybuchami rurociągów oraz jakie mogłoby to mieć motywacje. Przyznał jednak, że „bardzo jasne”, że rosyjski prezydent Władimir Putin „traktuje gaz jako broń”. Pomimo że Rosja oficjalnie zaprzeczyła uderzeniom w rurociągi, nie wszyscy wierzą w te zapewnienia. Moskwa zapewniła także o wszczęciu własnego śledztwa, które ma na celu ujawnić, kto stoi za atakiem skierowanym przeciwko infrastrukturze gazowej. Obecna sytuacja geopolityczna jest trudna, a napięcia eskalują z dnia na dzień. Ograniczona opcjonalność w zakresie surowców energetycznych tylko pogłębia pesymizm w Europie.

Helima Croft, szefowa globalnej strategii surowcowej w RBC Capital Markets.:

Postrzegamy prawdopodobny sabotaż podmorski rurociągów Nord Stream 1 i 2 w tym tygodniu jako możliwy strzał ostrzegawczy dla Zachodu, że żadna infrastruktura nie jest bezpieczna i że rosyjski przywódca jest gotowy do przyjęcia strategii „spal to wszystko”, aby spróbować aby skłonić Zachód do zrezygnowania z poparcia dla Ukrainy i sankcji.

Zobacz także: Umowa handlowa z UE uczyni Indie centrum eksportowym

Dodaje również pesymistyczną prognozę:

Uważamy, że w miarę zbliżania się do zimy pojawią się bardziej asymetryczne, destrukcyjne akty.

Jedno jest pewne. Tego roku Europa wyda miliardy euro na zminimalizowanie skutków kryzysu energetycznego. Ogromne wzrosty cen odnotowano niemal we wszystkich państwach Starego Kontynentu. Mimo rekordowo wysokiej inflacji państwa zmuszone są do silnej reakcji fiskalnej. Ekonomiści reprezentujący Polski Instytut Ekonomiczny oszacowali, że Europa wydaje lub planuje wydać aż 500 mld euro na walkę ze wzrostem cen energii. To wstępne obliczenia, gdyż najzimniejsze miesiące dopiero się zbliżają, wobec tego kwota ta może być o wiele wyższa.

Aby przedstawić powagę sytuacji, należy przywołać apele MFW. Międzynarodowy Fundusz Walutowy wezwał państwa do rozsądnej polityki fiskalnej opartej o sprecyzowane i ukierunkowane działania do najbardziej zagrożonych ubóstwem energetycznym gospodarstw domowych (Więcej: Kryzys energetyczny w Europie: MFW zaleca rządom zmianę polityki wsparcia dla obywateli).

Chińczyk bogatszy od Europejczyka? Mediana bogactwa w Chinach wyższa niż w Europie

Polecane artykuły

Back to top button