GospodarkaPolska

Polski przemysł zaskakuje. Tym razem w branży motoryzacyjnej

Nowe dane z branży motoryzacyjnej przedstawiają polski przemysł w całkiem dobrej kondycji. Czy dzięki temu łagodniej przejdziemy kryzys gospodarczy?

Branża motoryzacyjna w Polsce znowu nabiera rozpędu. Przez trzy ostatnie lata przechodziła poważny kryzys, najpierw pandemia w 2020 roku zmniejszyła popyt na nowe samochody, następnie braki w dostępności mikroprocesorów utrudniały produkcje i w ostatnim czasie kryzys na światowych rynkach wywołany wojną Rosji z Ukrainą skutecznie spowolnił rozwój gospodarczy. Obecnie również doświadczamy zmniejszonej produkcji w Chinach. Jednak dzięki poprawie globalnych łańcuchów dostaw i zwiększeniu dostępności komponentów polski przemysł zaskakuje zwiększając produkcje.

Polski przemysł zaskakuje – branża motoryzacyjna ożywa

Dane napływające z polskiego i niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego wskazują na poprawę sytuacji tej gałęzi gospodarki. U naszego zachodniego sąsiada wyprodukowano w sierpniu 207 tys samochodów osobowych, a we wrześniu 367 tys, jest to kolejno o 68% i 65% więcej niż w roku ubiegłym. Natomiast w Polsce, rok do roku, od maja obserwuje się dwucyfrowe tempo wzrostu produkcji przemysłu motoryzacyjnego. Kolejno w sierpniu i we wrześniu urosła o 40,5% oraz 46,5%.

Zobacz także: Ukraińcy założyli w Polsce już ponad 10 tys. firm!

Wartym zauważenia jest również wzrost w konkretnym segmencie branży. We wrześniu wyprodukowano aż o 112% więcej silników niż w roku poprzednim. Zwiększył się również popyt na pojazdy większego gabarytu, bowiem produkcja samochodów ciężarowych wzrosła o 118% a autobusów o 80%.

Struktura geograficzna niemieckiego eksportu samochodów osobowych

Oczywiście na ożywienie jest skorelowane ze światową kondycją tego sektora, która znacznie się poprawiła. Od maja tego roku notujemy około 20% wzrost tempa eksportu naszych wyrobów za granicę. W przeliczeniu na pieniądze, w sierpniu sprzedano wyroby wartę o połowę więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego.

Zobacz także: Recesja w strefie strefie euro pewna. Nastroje w przemyśle na dnie

Dodatkowo wartość polskiego eksportu wyrobów przemysłu motoryzacyjnego w pierwszych ośmiu miesiącach tego roku wyniosła 25,4 mld euro i była o 9,1% wyższa niż w tym samym okresie 2021 roku. Jest to 11,5% całego polskiego eksportu towarów, czyli o 2,1 p.p. mniej niż w 2019 roku. Spadek wynikał ze znacznie szybszego wzrostu eksportu pozostałych towarów takich jak wyroby konsumpcyjne trwałego użytku. Głównie w okresie ożywienia gospodarczego po pandemii COVID.

Polski przemysł zaskakuje – czego produkujemy najwięcej?

Niestety blisko 70% naszego eksportu w tej branży to części i komponenty do produkcji samochodów. Dlatego ważna jest koniunktura na światowych rynkach oraz zakładach, w których powstają produkty końcowe. W naszym przypadku szczególności w Niemczech, które są naszym największym odbiorcą części i podzespołów.

Do sierpnia tego roku trafiło tam ponad 35% części wyprodukowanych w Polsce. Dzięki uczestnictwu w globalnych łańcuchach polska wartość dodana zawierająca się w niemieckich samochodach dociera do wielu państw na świecie. Jednak w porównaniu z 2019 rokiem wyraźnie zmienili się geograficzni odbiorcy niemieckich wyrobów samochodowych. Mocno zmalał udział Wielkiej Brytanii, Francji, Japonii i Rosji, a wzrosło znaczenie Chin, USA, Korei Płd., Holandii i Polski.

Zobacz także: W Nysie otwarto ogromną fabrykę akumulatorów. Zakład zasilany jest zieloną energią

Trzeba zaznaczyć, że powyżej przytoczony wzrost, mimo pogarszającej się kondycji światowej gospodarki, to realizacja wcześniej złożonych zamówień. Dopóki będą one wykonywane, branża motoryzacyjna odczuje w mniejszym stopniu kryzys gospodarczy. Niestety będzie on nie do uniknięcia, ponieważ samochody są dobrami konsumpcyjnymi, o których zdecydowanie mniej myślimy podczas spowolnienia gospodarczego, przez co spada na nie popyt. Dodatkowo również firmy w czasie niepewności na rynku ograniczają swoje inwestycje.

Dlaczego polski przemysł produkuje części i komponenty?

Jak wynika z wyżej przytoczonych danych, polski przemysł skupia się przeważnie na częściach i komponentach samochodowych, które następnie są eksportowane m.in. do Niemiec. Tam z kolei z w ich fabrykach powstaje produkt końcowy, czyli samochód, który dalej jest sprzedawany na pozostałe rynki. W ten właśnie sposób tworzą się łańcuchy dostaw. Produkcja w jednym miejscu jest zależna od produkcji i dostaw z innego miejsca.

Jednak dlaczego to nie w Polsce są produkowane samochody? Ponieważ m.in. niemieccy inwestorzy zainwestowali w naszym państwie w budowę fabryk komponentów z prostego powodu. Tutaj koszty pracy oraz produkcji są znacznie mniejsze niż za Odrą. Bardzo duże znaczenie miało to po zmianie systemowej, gdy dodatkowo bezrobocie w Polsce było ogromne. Warto wspomnieć, że nawet obecnie zagraniczne inwestycje w naszym kraju cechują się największą stopą zwrotu w UE.

Zobacz także: „Niezniszczalna” produkcja znowu zaskoczyła ekonomistów

Względnie tanie komponenty są następnie wysyłane do fabryk samochodów np. w już wspomnianych Niemczech. Końcowy produkt jest oczywiście znacznie droższy i bardziej dochodowy niż jego poszczególne części, co przekłada się na zyski firmy oraz ewentualne płace pracowników. Prowadzi to do większego rozwoju gospodarczego państwa i poprawy jakości życia obywateli. Więc kiedy Polska zacznie produkować własne samochodu? Jak na razie na to się nie zapowiada.

Wielka Brytania w kryzysie. Czy to skłoni Polaków do powrotu?

Polecane artykuły

Back to top button