Azja i Oceania

Rosja traci wpływy w Azji Centralnej. Państwa regionu pośrednimi ofiarami sankcji

Sankcje nałożone na Rosję mocno odczuwają państwa Azji Centralnej, które powoli zaczynają okazywać jawne niezadowolenie wywołanym konfliktem. W Kazachstanie pozwolono na protesty antywojenne, co stanowi swego rodzaju przełom.

Środkowa Azja uzależniona od Rosji

Zależnymi od Rosji krajami Azji Centralnej są przede wszystkim Kirgistan i Tadżykistan, gdzie przekazy pieniężne stanowiły ważną część gospodarki (odpowiednio 31,3 i 26,7% PKB). Przez sankcje i pogorszającą się sytuację w Rosji, państwo przestało być postrzegane jako źródło stabilności i szansa na migrację zarobkową. Według szacunków Banku Światowego przekazy pieniężne Kirgistanu spadną o 33%, a Tadżykistanu o 22%, co pogłębi kryzys. W Kirgistanie szaleje wysoka inflacja, która przyspieszyła po ataku na Ukrainę. Według danych z 2021 roku w Rosji pracowało ok. 2,5 mln zagranicznych migrantów zarobkowych z krajów Azji Środkowej, choć rzeczywista liczba prawdopodobnie będzie wyższa, z uwagi na częste wykonywanie pracy poza rejestrem.

Dotychczas nikt otwarcie nie krytykował Rosji. Wszystko zmieniło się po rozpętaniu wojny w Ukrainie. Brak transferów pieniężnych od rodaków mieszkających i pracujących w Federacji Rosyjskiej silnie uderzy w gospodarki, zwiększając skalę ubóstwa i potęgując zacofanie gospodarcze. Swoje niezadowolenie wyraził również minister spraw zagranicznych Uzbekistanu, który wydał niespodziewane oświadczenie:

Po pierwsze, działania wojskowe i przemoc należy natychmiast powstrzymać. Republika Uzbekistanu uznaje niepodległość, suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. (…) Nie uznajemy republik Ługańska i Doniecka.

Zobacz także: Uzbekistan może okazać się nadzieją dla polskiego eksportu. Dlaczego?

Wpływy w Azji Centralnej najprawdopodobniej poszerzą Chińczycy

Początek roku i protesty w Kazachstanie (Więcej: Protesty w Kazachstanie po podwyżkach cen gazu o 100%) zakończyły się pośrednio dzięki pomocy Rosji, która wysłała swoje wojska, aby stłumić protesty. Wydawałoby się zatem, że w odpowiedzi Kazachstan zacieśni relacje z Rosją. Jednak Kazachstan również ucierpiał wojnie politycznej Rosji z Zachodem. Najbogatsze państwo środkowoazjatyckie opiera swoją gospodarkę głównie o przemysł wydobywczy. Obecnie nie może eksportować ropy przez konsorcjum rurociągów kaspijskich, co jest częścią pierwotnego planu Rosji odcięcia dostaw ropy na Zachód.

Ostatnio pozwolono na demonstrację antywojenną, w której wzięło udział około 3000 osób. W Kazachstanie każda demonstracja musi zostać zatwierdzona przez organy państwowe. Pomimo że dla Zachodu może wydawać się to niewiele, w przypadku tamtejszego rządu jest to śmiałe posunięcie względem Rosji.

Zobacz także: Kryzys rosyjsko-ukraiński sparaliżuje gospodarki Azji Centralnej!

Region Azji Centralnej od lat znajdował się pod silnym wpływem Rosji. Po upadku ZSRR zależność względem Moskwy zmalała, jednak byłe republiki pozostały zależne od decyzji, które zapadały w Rosji. Biorąc pod uwagę obecną sytuację gospodarczą oraz rosnące znaczenie Chin, można spodziewać się, że Moskwa utraci swoje względy na rzecz Pekinu. Aktualnie ma niewiele do zaoferowania poszczególnym państwom. Region jest coraz bardziej zdominowany przez Kazachstan, który posiada ogromne złoża naturalnych surowców. Realizowane są kolejne projekty wydobywcze we współpracy z Chinami. Mieszkańcy biedniejszych państw regionu nie powrócą do Rosji w celu wykonywania pracy zarobkowej z uwagi na dotkliwe sankcje. Te wszystkie działania spychają Azję Centralną, strategiczny region w tej części świata, w ręce innych mocarstw.

Ilu Azjatów pracuje w Polsce? Coraz więcej pozwoleń dla Uzbeków i Turków

Polecane artykuły

Back to top button