Uncategorized

Otyłość staje się globalnym problemem, któremu może zapobiec działanie państwa

Otyłość to coraz bardziej rażący problem. Wskaźniki otyłości drastycznie rosną na całym świecie, szczególnie wśród gospodarstw domowych żyjących w ubóstwie. Wydaje się, że rozwiązanie tego problemu XXI wieku leży po stronie decydentów politycznych, którzy muszą reagować na tę niedoskonałość rynku. 

Otyłość na świecie

Otyłość stała się problemem ogólnoświatowym i dotyka wiele krajów niezależnie od ich położenia, kultury, poziomu rozwoju gospodarczego i społecznego. Choć dane w niektórych regionach są niepełne, gdyż literatura naukowa stosunkowo niedawno zaczęła naświetlać zagadnienie otyłości, to istniejące pomiary wskazują, że jest to bezprecedensowo problem XXI wieku.

Szacunki czasopisma medycznego The Lancet wskazują, że w latach 1980-2008 silnie wzrósł globalny wskaźnik otyłości. W 2008 r. około 500 mln dorosłych na świecie było otyłych (wskaźnik BMI na poziomie 30 lub wyższym). To stanowiło wówczas 7,4% populacji, co było wskaźnikiem dwukrotnie wyższym niż w 1980 roku. Ponadto prawie 1,5 mld dorosłych miało nadwagę lub otyłość definiowano jako BMI na poziomie 25 i wyższym. Podobnie jest z dziećmi, u których wskaźniki otyłości stale rosły od 1990 r. i w 2010 r. 43 mln dzieci w wieku przedszkolnym miało nadwagę lub otyłość. Już wtedy The Lancet wskazywał, że jeżeli nic w tym obszarze nie zostanie poczynione, to ponad 1 mld ludzi na świecie będzie otyłych (BMI 30 lub wyżej). Natomiast z danych ourworldindata wynika, że 13% dorosłych było otyłych w 2016 r. 

W Anglii prawie co trzeci dorosły był otyły w 2018 r., a co dwudziesty piąty był chorobliwie otyły. Wskaźniki otyłości wzrosły dwukrotnie od 1993 r. i są wyższe w bardziej ubogich regionach. Podobnie jest w innych częściach świata. Ponad jedna trzecia dorosłych (37%) zmaga się z otyłością w Stanach Zjednoczonych. W Kanadzie jest to niewiele mniej – 31%. Na Starym Kontynencie różnice we wskaźniku otyłości są niewielkie. We Francji 23,2% osób w wieku 18+ jest otyłych, w Niemczech 25,7%, w Hiszpanii 27,1%, natomiast w Polsce 25,6%.

Zobacz także: Pestycyd chloropiryfos przyczynia się do epidemii otyłości

Najmniej otyły jest region azjatycki. W Chinach zaledwie 6,6% populacji jest otyła, w Indiach odsetek ten jest jeszcze niższy – 3,8%. Podobnie jest w Japonii (4,4%), w Korei Południowej (4,9%) czy w Indonezji (6,9%). Warto dodać, że aż 39% dorosłych na świecie ma nadwagę lub otyłość (BMI 25 lub wyżej).

Śmierć z powodu otyłości

Według badania Global Burden of Disease w 2017 r. w wyniku otyłości przedwcześnie zmarło aż 4,7 mln osób. To czterokrotność liczby osób, które zginęły w wypadkach drogowych i pięciokrotność liczby osób, które umarły w wyniku zarażenia HIV/AIDS. Na świecie 8% zgonów wynikało z otyłości, co oznacza wzrost o 3,5 p. proc. w stosunku do 1990 r. Co ciekawe najwyższe wskaźniki zgonów, których przyczyną jest otyłość, występują w krajach o średnio niskich dochodach, w takich jak Rosja (15,1%), Meksyk (16,6%), Arabia Saudyjska (21,2%), Egipt (21,3%), Irak (20,1%) czy Bułgaria (17,8%).

Można to przypisać dwóm czynnikom. Po pierwsze w krajach tych otyłość jest na podobnym poziomie jak w krajach bogatych, jednak gorszy system opieki zdrowotnej nie pozwala na wyleczenie chorobliwej otyłości. Jednocześnie poziom dobrobytu pozwala na zaspokojenie potrzeb żywieniowych, dzięki konsumpcji żywności o gorszej jakości, aniżeli w regionach wysoko rozwiniętych. Na przykład w Norwegii i Rosji wskaźnik otyłości jest taki sam (23%), jednak w Rosji śmiertelność z tego powodu jet aż czterokrotnie wyższa. Z kolei w krajach o niskich dochodach otyłość odpowiada za mniej niż 5% zgonów.

Zobacz także: Społeczne koszty niewypłacalności państwa. Drastyczny wzrost ubóstwa i spadek długości życia

Otyłość jako niedoskonałość rynku

Dlaczego otyłość jest problemem akurat teraz? Czy to efekt rosnącego konsumpcjonizmu, zmiany trybu życia, braku regulacji w zakresie zdrowej żywności czy może to zwykła niedoskonałość rynku prowadzi do wzrostu liczby osób otyłych?

Otyłość pojawia się wtedy, kiedy dana osoba dokonuje nieoptymalnych dla siebie wyborów żywieniowych, które są determinowane przez ceny rynkowe żywności, dochód, atrybuty konsumpcji (nasze preferencje). Ponadto prawidłowe lub, innymi słowy, doskonałe funkcjonowanie rynku ma miejsce wtedy, gdy konsumenci posiadają pełną informację na temat produktu, znają jego użyteczność w stosunku do swoich preferencji, działają racjonalnie, ceny odzwierciedlają koszty, a dostęp do żywności jest kompletny. Praktyka mija się z teorią i współczesny rynek tak nie funkcjonuje lub funkcjonuje, ale w ograniczonym zakresie.

Ceny żywności a wybór konsumenta

Kluczowym czynnikiem wyborów konsumentów są ceny żywności. Od lat 80. XX wieku globalne ceny żywności malały, co pozwoliło zaspokoić potrzeby żywieniowe większej części populacji światowej. Niższe ceny żywności połączone z coraz wyższym poziomem dobrobytu i spadkiem ubóstwa przyczyniły się do wyższej konsumpcji żywności, szczególnie o niskiej jakości. Choć z pewnością jest to jedna z przyczyn otyłości, to wydaje się, że w tym zakresie nie można mówić o niedoskonałości rynku, gdyż wybór konsumentów w tej sferze jest racjonalny: zakup mniej zdrowej żywności jest rekompensowany niższą ceną.

Dochód jako przyczyna otyłości

Poziom deprywacji jest dodatnio skorelowany z otyłością. Wiele badań wskazuje, że im niższy dochód, tym większa podatność na otyłość. Ogólnie rzecz biorąc niższy status ekonomiczny przekłada się na gorszy poziom opieki zdrowotnej i finalnie na zdrowie. Po pierwsze, badania (Hoynes i in. 2016) sugerują, że gorsza pozycja ekonomiczna w dzieciństwie przekłada się na długotrwale negatywne skutki zdrowotne (otyłość, wysokie ciśnienie krwi, choroby serca i cukrzyca). Po drugie, inne badanie wskazuje na gorszą dostępność zdrowej żywności w regionach o niższych dochodach, co prowadzi to tzw. pustyni żywnościowej (Allcot i in. 2019).

Rzeczywiście w przypadku dochodów można mówić o niedoskonałości rynku, gdyż z często niezależnych od siebie powodów (np. uczniowie pochodzący z ubogich rodzin czy gospodarstwa domowe żyjące w biednych dzielnicach) nie mają wyboru pomiędzy i są zmuszeni konsumować żywność o niskiej jakości. W sferze tej niezbędna mogłaby okazać się interwencja państwowa, co zostanie omówione później.

Zobacz także: Zła dieta i brak aktywności fizycznej są w USA zjawiskami powszechnymi

Informacja ważnym aspektem w walce z otyłością

Rola informacji od zawsze – obok cen i dochodów – jest obszarem badań ekonomistów, gdyż ma wpływ na dokonywanie określonych wyborów konsumentów. Problem jest jednak taki, iż mainstream ekonomiczny nie bierze pod uwagę często niepełnej informacji na temat danego produktu, tzn. doskonałość rynku wymaga, aby konsument dokonywał wyborów opartych na kompletnym zasobie informacji, co jednak mija się z rzeczywistością. Ponadto jak dowodzi badanie ekonomistów behawioralnych nawet gdy ludzie w pełni posiadają informację, to nie zwracają na nie uwagi (Bordalo i inn. 2013).

Dodatkowo obecnie kluczową rolę w przekazywaniu informacji odgrywają środki masowego przekazu, takie jak telewizja. Reklama może nasilać problemy związane z informacją. Abi-Rafeh i inn. (2021) wykazali, że produkty reklamowane najmocniej to te, które są najmniej zdrowe. Inne badanie (Russel i in. 2019) pokazuje, że dzieci, które częściej oglądają TV (i tym samym reklamy w TV) spożywają więcej niezdrowej żywności i są częściej otyłe. Ponadto Griffith i inn. (2018) wykazali, że gospodarstwa domowe w Wielkiej Brytanii z kwartyla najniższych dochodów widzą o ok. 20% więcej reklam niezdrowej żywności, aniżeli gospodarstwa domowe z kwartyla najwyższych dochodów. Wzmacnia to więc korelację między deprywacją a konsumpcją niezdrowej żywności i otyłości.

Gdzie jest miejsce dla ekonomii sektora publicznego?

Skoro zgodzimy się, że istnieją niedoskonałości rynku, to oznacza, że jest to pole do interwencji państwa, którego celem jest te niedoskonałości korygować. W ostatnich latach polityka publiczna wykorzystała pewne instrumentarium do przeciwdziałania otyłości, takie jak podatki, dodatkowe regulacje dotyczące produkcji i sprzedaży żywności, promowanie zdrowego i aktywnego trybu życia oraz edukację społeczeństwa – zwłaszcza młodzieży – w tym obszarze. Polityka publiczna powinna kłaść nacisk na przeciwdziałanie otyłości, gdyż rozwój tego rażącego problemu doprowadzi do niszczenia kapitału ludzkiego. Oczywiście, jednocześnie polityka ta musi być efektywna, gdyż podobnie jak państwo może skorygować niedoskonałości rynku, może również jeszcze bardziej rynek zniekształcić.

Jak podatki wpływają na społeczeństwo?

Głównym narzędziem państwa są tzw. podatki korygujące. W Polsce taką daniną jest nowy podatek cukrowy na napoje słodzone, wprowadzony w 2021 r., którego celem społecznym jest spadek konsumpcji cukru w społeczeństwie i tym samym stworzenie bardziej zdrowego społeczeństwa. Rynkowym skutkiem takowego podatku jest oczywiście wzrost cen produktów objętych podatkiem (przedsiębiorca, działając racjonalnie, przerzuci koszt na konsumentów). W obliczu takiej interwencji państwa trzeba zadać dwa kluczowe pytania: 1) w kogo podatek uderzy najbardziej? 2) czy doprowadzi do społecznie pożądanych skutków?

Zwiększenie ceny żywności poprzez wprowadzenie podatków korygujących może uderzyć w najbiedniejsze gospodarstwa domowe, które z tytułu swoich preferencji nie zmniejszą znacząco poziomu konsumpcji dodatkowo opodatkowanej żywności, co doprowadzi do ogólnego wzrostu kosztów życia, zwłaszcza że żywność stanowi większy udział w wydatkach u osób biedniejszych. Badania wskazują, że dodatkowy podatek od napojów słodzonych rzeczywiście doprowadził do spadku ich konsumowania w większości przypadków. Niestety literatura naukowa nie dostarcza mocnych dowodów na to, w które grupy społeczne podatek ten uderza najmocniej. W związku z tym podatki korygujące mają pozytywny wpływ na ogół społeczeństwa, jednak mogą doprowadzić do jeszcze większej deprywacji osób ubogich.

Struktura składników jako skuteczna metoda walki z otyłością

Ponadto państwo poprzez opodatkowanie może wpływać na zmianę składników produkowanej żywności. Na przykład w Wielkiej Brytanii wprowadzono opłatę dla przedsiębiorstw produkujących napoje bezalkoholowe. Produkty zawierające od 5 do 8 g cukru na 100 ml są opodatkowane stawką 18 pensów za litr napoju, natomiast te zawierające 8 g lub więcej są opodatkowane stawką 24 pensów za litr. Celem takiej interwencji państwowej jest spadek ilości cukru w napojach bezalkoholowych, czyli zmiana struktury składników. Jak wskazuje Griffith (2022), po opodatkowaniu zwiększyła się liczba napojów z cukrem w okolicach 5 g/100 mld kosztem spadku liczby napojów z cukrem w okolicach 10 g/100 ml. Taką interwencję państwa można uznać za skuteczną.

Zakaz reklamowania fast foodów

Również w obszarze reklam żywności i napojów o wysokiej zawartości tłuszczu, soli i cukru niezbędna wydaje się być pewien interwencjonizm państwowy. Szczególnie na dzieci reklama wywiera znaczący wpływ w ich późniejszych wyborach konsumenckich. Twarzą żywności typu fast food są najczęściej gwiazdy (paradoksalnie sportowe, patrz: Lionel Messi reklamujący markę chipsów Lay’s), na co szczególną uwagę zwraca młoda część społeczeństwa. Pytanie, czy zakaz lub ograniczenie reklam niezdrowej żywności wpłynie na wybór i preferencje konsumentów.

W Wielkiej Brytanii pożądany skutek takiego instrumentarium polityki publicznej okazał się mało skuteczny. Firmy dostosowały się poprzez większą konkurencję cenową, co wpłynęło na spadek cen fast foodów, co częściowo zgłagodziło spadek konsumpcji takich produktów. Ponadto reklamy niezdrowej żywności nie zostały w pełni ograniczone, przez co firmy po prostu zmieniły chatakter pokazywanych reklam lub zmniejszyły czas emisji.

Oddziaływanie na dochody

Państwo może również oddziaływać poprzez płatności transferowe lub świadczenia rzeczowe wpływając na dochód gospodarstw domowych, który jak wykazano powyżej ma znaczący wpływ na otyłość. W Polsce ramowym świadczeniem pieniężnym jest program 500+, na które państwo rocznie przeznacza ok. 40 mld zł. Choć pierwotnym celem programu miał być wzrost wskaźnika dzietności w Polsce, to pozytywnym skutkiem okazał się spadek deprywacji społeczeństwa i niższe nierówności (w pierwszych latach programu). Stąd m.in. głęboka debata nad powodzeniem/niepowodzeniem programu.

Ogólnie rzecz biorąc, państwo wykorzystuje różnorakie narzędzia do wsparcia najuboższych gospodarstw domowych poprzez wspomniane płatności transferowe (uzależnione od liczby posiadanych dzieci lub poddane kryteriom dochodowym) i świadczenia rzeczowe (bezpłatne posiłki w szkołach, bony na produkty pierwszej potrzeby dla najuboższych).

Płatności transferowe wiążą się z pewnymi ograniczeniami, gdyż państwo nie wie, na co rodziny objęte świadczeniem wykorzystują transferowane środki, dlatego też w kontekście walki z otyłością, bardziej efektywne mogą okazać się świadczenia rzeczowe. Zwłaszcza darmowe obiady w szkołach poddane restrykcyjnym regulacjom żywieniowym miałyby największą rację bytu. Bony to także pożądany kierunek w polityce publicznej. Wskazówkę jak zaplanować i zorganizować taki program daje Wielka Brytania, gdzie wprowadzono bony Health Start dostępne dla kobiet o niskich dochodach w ciąży lub mających małe dzieci, które są wykorzystywane na zakup zdrowych produktów spożywczych, takich jak mleko i owoce. W ten sposób najbiedniejsze grupy społecznie nie są wyłączane z konsumpcji zdrowej żywności, co ma wymierny efekt w postaci większego ogólnego dobrobytu w przyszłości.

Otyłość, czyli problem XXI wieku

Reasumując, interwencjonizm państwowy wydaje się najbardziej efektywny w przypadku świadczeń rzeczowych oraz opodatkowywania zawartości cukru w produktach. Dodatkowe podatki korygujące oraz regulacje dotyczące reklamowania niezdrowej żywności nie są przekonujące, bazując na rozumowaniu logicznym, jak i dowodach empirycznych. Skoro ubóstwo jest jednym z kluczowych przyczyn otyłości, to długoterminowy spadek cen żywności może mieć pozytywny wpływ na odwrócenie trendu otyłości społeczeństwa, tak więc w tym obszarze państwo nie powinno ingerować, poprzez nakładanie dodatkowych podatków i tym samym doprowadzając do wzrostu cen.

Niestety literatura naukowa nie dostarcza dowodów empirycznych, na to w jakim stopniu podatki wpływają na konsumpcję według statusu ekonomicznego. Choć ogół społeczeństwa rzeczywiście konsumuje mniej produktów objętych podatkiem, to może się okazać, iż spadek ten jest efektem niższej konsumpcji wśród najbogatszych. Tak czy inaczej, otyłość to problem XXI wieku i warto, aby debata publiczna w Polsce poświęcała więcej czasu na sposoby walki z nadwagą i otyłością.

Co druga osoba w Polsce umiera z powodu palenia, nadmiernego picia i braku aktywności fizycznej

 

Polecane artykuły

Back to top button