Finanse

Polskie szkoły łamią prawo. Nakładają złe opłaty za posiłek

Polskie szkoły nagminnie łamią prawo względem ustanawiania wysokich opłat za posiłek w szkołach

Według art. 160 ust. 4 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 roku o Prawie Oświatowym do kosztów posiłków w szkołach pobieranych od dzieci nie powinno wymagać się opłat pokrywających wynagrodzenie pracowników oraz wszelkich innych kosztów przygotowania posiłku, poza artykułami spożywczymi. Niedawno kontrola przeprowadzona przez Regionalną Izbę Obrachunkową wskazała, że polskie szkoły łamią prawo w tym zakresie.

Polskie szkoły łamią prawo — Kontrola Regionalne Izby Obrachunkowej

Krajowa Rada Regionalnych Izba Obrachunkowych opublikowała niedawno dane na temat sytuacji w naszych placówka dydaktycznych. W kontroli przeprowadzonej  pod nazwą: Przeznaczenie dochodów z tytułu opłat za wyżywienie pobranych od uczniów i przedszkolaków na podstawie art. 106 ust. 4 ustawy Prawo oświatowe. Sprawdzono funkcjonowanie 88 placówek. W tym 42 szkół, 26 przedszkoli oraz 20 placówek łączonych.

Zobacz także: Darmowe posiłki w szkołach podnoszą oceny uczniów

Według wyżej przytoczonego prawa szkoły nie mogą pokrywać z pobieranych składek kosztów na pensję personelu, czy innych związanych z przygotowaniem oraz wydaniem posiłku. Ważnym punktem jest również to, że placówki nie mogą pobierać opłat innego rodzaju związanych z posiłkami dzieci. Jedynym wyjątkiem jest zakup artykułów żywnościowych.

Niestety w trakcie przeprowadzonej kontroli aż w 67 podmiotach, prowadzących własne kuchnie, wykryto nieprawidłowości związane z wykonywaniem przepisu. W 22 natomiast stwierdzono, że pobierane pieniądze są wykorzystywane na inne opłaty niż te dopuszczone w ustawie.

Zobacz także: Wrześniowa inflacja w Europie. Mimo starań Polska bez awansu w rankingu

Aż 83,4% nieprawidłowości stwierdzono w sytuacji gdy kuchnia była finansowana za pośrednictwem budżetu gminy. Natomiast w przypadku gdy była ona finansowana w formie wyodrębnionego rachunku dochodów, jedynie 16,6%.

Uzasadnione jest więc przyjęcie wniosku, że wyodrębnienie w planie i sprawozdawczości wpływów i wydatków związanych z przygotowywaniem posiłków we własnej kuchni – wpływające na przejrzystość i jednoznaczną weryfikowalność stosunku dochodów do wydatków dotyczących tej działalności – ogranicza zjawisko nieprzeznaczania całości zebranych środków na zakup artykułów żywnościowych. Większe są też możliwości bieżącej kontroli przeznaczenia środków w przypadku, gdy zarówno ich gromadzenie jak i wydatkowanie następuje z jednego rachunku bankowego, zaś wynik tej działalności jest transparentny i wprost porównywalny na podstawie danych zawartych okresowo w sprawozdaniu Rb-34S. Łatwo też wówczas wykazać, na co zostały przeznaczone opłaty za żywienie niewydatkowane na zakup artykułów spożywczych do przygotowania posiłków. Natomiast w przypadku odprowadzania dochodów z tych opłat na rachunek budżetu gminy, ewentualne nadwyżki nad wydatkami na zakup artykułów żywnościowych poprawiają wynik budżetu; nie jest możliwe ustalenie formalnego przeznaczenia tych środków – przedstawia raport

Polskie szkoły łamią prawo, nawet gdy zamawiają catering

W przypadku szkół, które zdecydowały się na zapewnienie dzieciom posiłku, korzystając z usług cateringu, RIO określiła wyznacznik prawidłowości jako wyodrębnienie kosztów produktów żywnościowych oraz reszty poszczególnych składowych ceny posiłku. Chodzi m.in. o dowóz, przygotowanie, zysk dostawcy. Niestety jedynie 7 spośród 22 placówek posiadało takie informacje i obciążało uczniów jedynie kosztami zgodnymi z ustawą.

W pozostałych przypadkach kierownicy kontrolowanych jednostek wskazywali, że nie posiadają wiedzy o konstrukcji, a nawet wysokości, wnoszonych przez rodziców opłat, argumentując to m.in. w tym, iż nie są stroną umowy o dowóz posiłków (zamówienie jest udzielane przez ośrodek pomocy społecznej lub urząd gminy), a rodzice rozliczają się bezpośrednio z dostawcą. Podkreślić należy, że twierdzenia takie formułowane były przez kierowników jednostek także w sytuacji, gdy równocześnie określili oni regulaminy korzystania ze stołówki i zasady wydawania posiłków a pracownicy jednostki zaangażowani byli w pobieranie i rozliczanie z dostawcą odpłatności (poza ewidencją, planowaniem i sprawozdawczością jednostki budżetowej) – przedstawia dalej raport

Zobacz także: Czterodniowy tydzień nauki negatywnie wpływa na wyniki uczniów

Dodatkowo RIO przedstawia, że powyższe szkoły nie potrafiły nawet szacunkowo przybliżyć wartości kosztów artykułów żywieniowych oraz marży przedsiębiorców, której zgodnie z ustawą rodzice i opiekunowie dzieci nie powinni płacić.

Brak takiej możliwości jest wynikiem nieżądania przez zamawiających podziału oferowanej ceny zakupu posiłków na koszty +wsadu do kotła+ – jako podlegającego sfinansowaniu przez rodziców – i innych składników ceny. Utrzymywanie takiej praktyki ogranicza w praktyce wydatki budżetu gminy, przerzucając koszty przygotowania i dowozu posiłków na rodziców – czytamy w raporcie

Zobacz także: Zakończono budowę magazynu Lidl Polska w Dobroszycach

Kontrolo RIO skończyła się wystosowaniem jednego wniosku do prokuratury. Wystąpiło bowiem podejrzenie sfałszowania treści zarządzenia przedstawiającego wysokość opłat za posiłek. Przekazano 4 zawiadomienia odnośnie czynów mogących wypełniać znamiona naruszenia dyscypliny finansów publicznych do właściwych rzeczników dyscypliny finansów. Łącznie wystosowano aż 148 wniosków pokontrolnych. Miały na celu zapewnienie prawidłowego wykorzystywania opłat oraz naprawienia nadużyć.

Zarobki nauczycieli w Polsce to dno. Są na samym końcu w Europie

Polecane artykuły

Back to top button