Azja i OceaniaChiny

Azjatycki Bank Rozwoju obniża prognozę wzrostu dla rozwijających się gospodarek Azji

Azjatycki Bank Rozwoju rewiduje prognozy wzrostu dla azjatyckich gospodarek. Niestabilne otoczenie makroekonomiczne po raz kolejny w tym roku wymusza weryfikację wcześniejszych założeń. Szacuje się, że wzrost będzie znacznie niższy, niż zakładano jeszcze przed wakacjami. Niewątpliwie zbliżające się miesiące okażą się wyzwaniem. 

Azjatycki Bank Rozwoju: „Zagrożenia są duże”

Azjatycki Bank Rozwoju obniża prognozę wzrostu dla rozwijających się gospodarek Azji na 2022 rok z 5,2% do 4,3%. Instytucja z siedzibą w Manili musiała zrewidować swoje szacunki w trudnych warunkach makroekonomicznych.

Instytucja w uzasadnieniu wskazuje na istotne zagrożenia, takie jak choćby chińskie blokady „zero COVID”, wojnę czy rosnące stopy procentowe (Więcej: Kolejna podwyżka stóp procentowych w USA już w środę). Niestabilne otoczenie makroekonomiczne ma być powodem, dla którego gospodarki będą notować gorsze wyniki. Kolejne miesiące mają być zagrożeniem, aniżeli szansą na stabilny rozwój. Podwyżki stóp procentowych przez Fed oraz Europejski Bank Centralny obciążają popyt w skali globalnej.

Wcześniejsza prognoza wynosząca 5,2% została oszacowana w kwietniu tego roku, a więc już po ataku Rosji na Ukrainę, jednakże przed znaczącymi gospodarczymi reperkusjami tego wydarzenia. Prognoza była umotywowana głównie zniesieniem ograniczeń pandemicznych. Likwidacja obostrzeń miała pobudzić konsumpcję oraz inwestycje w całej Azji. Niemniej jednak jak wskazuje Azjatycki Bank Rozwoju „pogłębiła globalną niepewność, zwiększyła zakłócenia w dostawach oraz sprawiła, że rynki energii i żywności stały się niespokojne”.

Zobacz także: Amazon wstrzymuje budowę nowych magazynów w Hiszpanii

Bank podniósł również prognozę inflacji do 4,5% w 2022 roku i 4 proc. w 2023 roku, odpowiednio z 3,7% i 3,1% z powodu rosnących cen żywności i energii. Oznacza to, że w zbliżających się miesiącach można oczekiwać kontynuacji trendu oraz rosnącej presji.

Główny ekonomista ADB, Albert Park, powiedział:

Silniejsze niż oczekiwano zaostrzenie polityki pieniężnej w gospodarkach rozwiniętych może prowadzić do niestabilności finansowej. A wzrost w Chińskiej Republice Ludowej stoi w obliczu wyzwań związanych z powtarzającymi się blokadami i słabym sektorem nieruchomości.

Zobacz także: Drugi najbogatszy człowiek świata. Kim jest Gautam Adani?

Narastające niepewności gospodarcze

Rządy rozwijającej się Azji muszą zachować czujność wobec tych zagrożeń i podjąć niezbędne kroki, aby powstrzymać inflację bez zakłócania wzrostu.

W kwietniu Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzegał przed stagflacyjnym ryzykiem dotyczącym gospodarek Azji. Wyróżniono wówczas trzy główne wstrząsy gospodarcze. Pierwszym z nich jest wzrost kosztów żywności i energii, powodujący wzrost inflacji zasadniczej. Kolejnym zagrożeniem obniżenie konsumpcji w Chinach. Oczywiście na sytuację w Azji wpływają również decyzje podejmowane w Waszyngtonie. Jastrzębi Fed zaostrzał warunki finansowe. Banki wówczas miały mniejsze możliwości w kontekście wspierania wzrostu.

Chiny, które mają ambicje, aby wieść prym rozwojowy w Azji, również mierzyły się w tym roku z wieloma zagrożeniami. Sytuacja wewnętrzna w ostatnich miesiącach stała się niestabilna. Gdy ustąpiły wiosenne blokady, pojawiła się nadzieja na powrót do względnej normalności. Jednak w lecie państwo zmagało się z wyniszczającymi suszami, które odbiły się bezpośrednio na produkcji. Surowe warunki pogodowe, najgorsze w ciągu 60 lat odbiły się na prognozach wzrostu. Pekin skupił się na minimalizowaniu wpływu kryzysu energetycznego na sektor rolnictwa, starając się zabezpieczyć uprawy ryżu (Więcej: Chiny wprowadzają nowy pakiet wsparcia, aby zabezpieczyć sektor energetyki i uprawę ryżu). Na początku tego roku rząd postawił za cel osiągnięcie wzrostu na poziomie 5,5% (Więcej: Chiny będą dążyć do osiągnięcia wzrostu PKB na poziomie 5,5% w 2022 roku). Goldman Sachs i Nomura obniżyli prognozy wzrostu gospodarczego Chin na 2022 rok do 3% lub mniej. Analitycy Goldman Sachs napisali w notatce, że środki te mogą istotnie pomóc zrównoważyć ostry spadek dochodów rządowych i tym samym wesprzeć do pewnego stopnia wzrost inwestycji infrastrukturalnych w nadchodzących miesiącach.

Tak więc pomimo trwającego ożywienia, ryzyko dla azjatyckich gospodarek wciąż pozostaje duże. Obecne ożywienie gospodarcze ma słabe podstawy. Nadchodzące miesiące mogą okazać się trudne nie tylko dla Europy, która może zmagać się z kryzysem energetycznym, ale również dla napiętej sytuacji finansowej w Azji. Niemniej jednak w obliczu wielu niepewności trudno podejmować się przewidywania przyszłości.

Nowe dane o płacach są fatalne! Polacy biednieją, bo inflacja nie zwalnia

Polecane artykuły

Back to top button